Karolina (l.24), Bochnia

Sign in, to send a message.

First time here? Register.

(in 10 seconds by e-mail, Facebook or Gmail)

Cancel

Sign in, To send a gift you have to be

First time here? Register.

(in 10 seconds by e-mail, Facebook or Gmail)

Cancel

To add to favorites you must be logged in.

First time here? Register.

Cancel

Sign in, to block a user

First time here? Register.

(in 10 seconds by e-mail, Facebook or Gmail)

Cancel

Sign in, to add to favourites

First time here? Register.

(in 10 seconds by e-mail, Facebook or Gmail)

Cancel

Sign in, to send a message.

First time here? Register.

(in 10 seconds by e-mail, Facebook or Gmail)

Cancel
 
305. Człowiek z pudełka.

305. Człowiek z pudełka.
2012.12.09 23:57

Album: dzieci
Category : portret
Tags: urodziny, Skubas, nastoletność

*Trzy rzeczy zostały z raju: gwiazdy, kwiaty i oczy dziecka.*

Jak to było z tym nastoletnim buntem? Bez szału, pamiętam wszystko, każdy plakat na świeżo pomalowanych ścianach i na drzwiach, ach, na drzwiach wisiał Green Day w rozmiarze XXL! (To było wtedy, gdy się BRAVO kupowało dla plakatów właśnie…) Pamiętam, jak przebiłam sobie dodatkowe dziurki w uchu w największej tajemnicy, a teraz czekam aż to-to w końcu zarośnie, pamiętam wojny z mamą w sklepach z ciuchami i jeszcze większe o to, żeby wyjść w trampkach do kościoła (szłam na kompromis i trampy były czyste…) I- no tak, malowałam paznokcie na czarno, ale oczy to już nie, bo kreski mi nie wychodziły (dalej nie wychodzą jeśli mam być szczera…) Pamiętam pierwsze piwo w Sfinksie (niedobre paskudztwo wtedy jeszcze nie smakowało, a Sfinksa już nie ma…) I pierwszego papierosa pamiętam- od Magdy, w sumie dość późno, Ateny, impreza po maturach, mentolowo-czekoladowe, dobre paskudztwo… Pamiętam tyle marzeń i cieszy to, że już tyle zrealizowałam, pamiętam nieprzespane noce z powodów wszelkich możliwych. Pamiętam osiemnastkę własną (to było rok temu, nie?) i tą całą masę innych, na których byłam i z których wracałam krokiem poloneza, bo toastów było tyleeee. I teraz też. Zdrowie pięknych pań! Po raz pierwszy. Drugi. Dwudziesty.

 

Takich urodzin nie mogłam sobie wymarzyć. Tak szczęśliwie pechowych (tylko spodni szkoda), tak rozgrzewająco zimnych (alko i ujemnie na polu- wrong way...) tak niedoskonale idealnych. Hejnałowo-Barankowych, taneczno-spacerowych, zapiekankowo-ciasteczkowych, krakowsko-katowickich. Strasznie wszystkim dziękuję, że było mi tak fajnie i tak fajnie mi jest nadal. 

 

Z innej troszkę beczki- jak czterech facetów wejdzie na scenę i robi takie fajne rzeczy z gitarami i jak jeszcze mają ze sobą kolegę z perkusją, który również robi fajne rzeczy, to można wtedy takim panom wiele wybaczyć- nawet godzinne spóźnienie i wygląd nieco wczorajszy (koniec-końców, ja też raczej jestem niedzisiejsza.) W każdym bądź razie polecam Waszej uwadze pana Skubasa z Zespołem i szczerze zazdroszczę Krakowiakom, u których ów pan zagra w tym tygodniu. I zagra wtedy też zespół Hey, czego również zazdroszczę. Kropka. .

Rate and recommend entry:

Sign in to add this photo to your favorites.

First time here?, Register

(in 10 seconds by e-mail, Facebook or Gmail)

Sign in to propose this photo to Award.

First time here?, Register

(in 10 seconds by e-mail, Facebook or Gmail)

more...  

Recommend

Recommend this photo to your friends

305. Człowiek z pudełka. :: Jak to było z tym nastole<br />tnim buntem? Bez szału, p<br />amiętam wszystko, każdy p<br />lakat na świeżo pom

Type your e-mail address

Type your friend's e-mail addresses

Type message

Write the code from image:

Cancel

 

Link to entry
Recommend on forum
Send by e-mail Add to facebook Add to Google plus Add to Pinterest Add to Twitter wykop
Close
Google
 
0
Facebook
 
0

Highest rated comment:

56 months ago
łaahhaha !
cudowny wpis !
też to wszystko pamiętam ! początki. strach, żeby rodzice nie wyczuli papierosów! ii jedzenie liściii noszenie kremów ii dezodorantów w torebce !
ii chowany alkohol pod łóżkiem !
ii taaktkktka kościół ! idealnie biała koszula ii czyste buty... bo trampki ii koszulka z nadrukiem była nieznośna. nieakceptowana
pamiętam to pamiętam. ! jakby to było wczoraj
ii litry wylanej wódki ! ii zarzygane marzenia ! iii pierwsze ekscesy z chłopakami !
ii skradanie się nad ranem do domu !
jejku !

Your comment:

Comment
Older comments

My last entries

Uprzejmie donoszę...
16 months ago
502. Girls do not enter.
26 months ago
501. #teamPoland
26 months ago
488. Kochanie nakarmisz m<br />nie snami...
28 months ago
487. A frajer frajera pom<br />pką od rowera zaiwania że<br /> aż strach*
28 months ago
486. ....co wiosną spalin<br />ą oddycha...
28 months ago
all

Favourite blogs

Sign in, to send a message.

First time here? Register.

(in 10 seconds by e-mail, Facebook or Gmail)

Cancel

Sign in, To send a gift you have to be

First time here? Register.

(in 10 seconds by e-mail, Facebook or Gmail)

Cancel

To add to favorites you must be logged in.

First time here? Register.

Cancel

Sign in, to block a user

First time here? Register.

(in 10 seconds by e-mail, Facebook or Gmail)

Cancel

Sign in, to add to favourites

First time here? Register.

(in 10 seconds by e-mail, Facebook or Gmail)

Cancel

Sign in, to send a message.

First time here? Register.

(in 10 seconds by e-mail, Facebook or Gmail)

Cancel
expand ▼